Mama i Tata

Bycie tatą, a zawód kierowcy.

Jak wiecie jestem kierowcą ciężarówki. Często wyjeżdżam na ponad tydzień, a wracam na 2-3 dni. Praca na którą zdecydowałem się już prawie 8 lat temu wymaga długiej rozłąki i nie standardowego podejścia do życia. Większość rodziców widzi swoje pociechy codziennie, może obserwować, jak rosną, czy radzą sobie z napotkanymi problemami dnia codziennego.

Bycie kierowcą niestety uniemożliwia taką postać rzeczy. Wyjeżdżając Z domu, ba szykując się do wyjazdu, pakowanie ciuchów u moich pociech powoduje już niepewność. Gdy idę z torbą do przedpokoju, dzieci zaczynają płakać, rzucają się na szyję i nie pozwalają mi wyjść. Na szczęście Grześ już to rozumie i żegna się ze mną w “normalny sposób”. Jest to ciężkie doznanie kiedy wychodzisz z domu, a dziecko płacze za tobą. Podążając do pracy rozmyslasz o tej sytuacji, jesteś przygnębiony. Mam nadzieje, że za jakiś czas skończę z tą robotą niewolnika i będę mógł więcej czasu spędzać z moim pociechami. T

samo jest gdy przyjadę, dzieci się cieszą, krzyczą wróciłeś – jest to bardzo fajne uczucie, bo czujesz się kochany i potrzebny. Czas spędzony w domu szybko mija. Mamy domek, przy którym zawsze jest coś do roboty. W tamtym roku skonstruowałem dzieciaką domek z zjeżdżalnią. W tym muszę dorobić jeszcze huśtawki.

Czas w domu szybko zleci jak z bicza strzelił, a tu znów trzeba się szykować do wyjazdu…


 

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*