News

Puste półki w sklepach, czy to koniec świata?

Dziś potwierdzono pierwszy w Polsce przypadek koronawirusa. Jak piszą media Koronaowirus atakuje.

Długo zbierałam się do napisania tego wpisu. Telewizja, radio i inne media zalewają nas informacjami o koronawirusie co sprawia, że strach rośnie. Boimy się epidemii, zamkniętych sklepów, braku podstawowych artykułów spożywczych i chemii. Już nawet nie mówię o braku leków. Maseczki ochronne już niedługo będą droższe od złota.(a jeśli już o maseczkach mowa to istnieje mit, że one nas ochronią przed zarażeniem otóż niestety nie. Maseczki zakładamy dopiero wtedy kiedy my sami jesteśmy chorzy dzięki temu nie przeniesiemy wirusów na nasze najbliższe otoczenie)

Czy koronawirus to dobry biznes dla sklepów, aptek itp?

Ludzie sami się nakręcają i robią zapasy jedzenia, leków przeciwwirusowych i przeciwbólowych. A już nie wspomnę o pustych półkach z chemią i mydłem.

Nie wiem czy bardziej przeraża mnie fakt, że ludzie wykupują mydło, czy to że wcześniej go nie używali 😣😰

Bo skoro tak bardzo przeraża nas koronawirus to czemu wcześniej nie baliśmy się naszej zwykłej grypy, która od lat zbiera śmiertelne żniwo?

Tak się zastanawiałam, kiedy stałam przed prawie pustą półką z mydłem, ile ludzi wcześniej myło ręce? Badania wykazują, że niewielu. Chyba ten fakt jest dla mnie najbardziej przerażający.

I tak naprawdę to cieszę się z tego, że ten koronawirus tak bardzo poruszył nas wszystkich. Może nasza świadomość co do mycia rąk(i nie tylko) wzrośnie. Mam taką cichą nadzieję, bo jak sobie myślę, że ktoś nie myje rąk po skorzystaniu z toalety, po powrocie ze szkoły czy z pracy to aż nie zatyka. Mam fobie, nie kryję się z tym nawet nie zliczę ile razy myję ręce swoje i moich dzieci. A jak dociera do mnie, że dotykam wózka w sklepie po kimś kto o higienie to tylko z gazet czyta to coś mnie trafia.

Koronawirusie dziękuję- za czyste ręce polaków 😙

Ale do rzeczy mam pytanko.

A Wy robicie już zapasy?

Odpowiem szczerze, że my nadal nie zrobiliśmy zapasów chociaż wizja braku podstawowych artykułów codziennie zaprząta mi głowę.

Pewnie, że boję się choroby i to nie tylko koronawirusa, bo i zwykła grypa może nas zabić.

Mój strach jest większy, bo mój mąż jest kierowcą międzynarodowym. Nikomu nie muszę tłumaczyć jak bardzo jest narażony na zarażenie koronawirusem.

Póki co staram się o tym nie myśleć, bo jak zaczniemy się nakręcać to faktycznie braknie wszystkiego na tych półkach a wtedy ceny pójdą w górę.

A Wy co o tym wszystkim myślicie? Jesteście przygotowani na koniec świata?

Zdrówka i myjcie ręce mydełkiem w kostce, bo ono ma potwierdzoną skuteczność jeśli chodzi o zabijanie wszelkich zarazków i bakterii ❤

A i na koniec jeszcze taki malutki apel do wszystkich.

Dbajmy o siebie i o innych, nie wysyłajmy chorych dzieci do przedszkola, żłobka nie zabierajmy ich na zakupy do marketów. To nie jest dobre ani dla dzieci ani dla innych osób, które przez takie zachowania mogą zostać zarażone.

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*